Pensjonaty

Villa 11 Folk & Desing

Przytulne miejsce w Zakopanem, Villa 11 Folk & Desing.
kameralna Villa, urządzona w stylu góralskim.

Dlaczego właśnie tutaj zdecydowaliśmy się spędzić nasz urlop? Zaskoczę Was! Wcale nie chodziło o wnętrze! … tym razem kierowałam się widokiem z balkonu. Kiedy zobaczyłam pierwszy raz zdjęcia widokowe z tego tarasu, zapragnęłam tam być.

Piękny widok na Giewont.
To on zdecydował o naszym wyborze Villi na spędzenie kilku dni wśród gór i śniegu.

Liczyłam na to, że oprócz widoku, zauroczy mnie w Villi coś jeszcze. Nie zawiodłam się. Wnętrze jest bardzo przytulne, z domieszką folkloru, który można zauważyć w każdym z pomieszczeń.

Zaczniemy od naszego pokoju, nr 8. Tak to ten, z którego widać widok ujęty na powyższym zdjęciu.

Ciepłe surowe drewno zostało połączone z nowoczesnymi dodatkami w szarym kolorze. Dodam, że Łóżko jest naprawdę bardzo wygodne.

Łazienka – malutka, ale za to funkcjonalna i przede wszystkim bardzo czysta.

Zwróćcie uwagę na drzwi, a dokładnie szybę z elementami folkloru, na której chyba każdy zawiesiłby oko.

W cenie noclegu wliczone są śniadania i chociaż nie lubię na tym blogu poruszać tematów, które nie są związane z wnętrzami, to muszę podkreślić, że poranne posiłki były tam przeeeeeeeeeeeeeeeeeeepyszne!
Co prawda nie posiadam w swojej galerii zdjęć owego szwedzkiego stołu, ale mam za to zdjęcie restauracji.

I znowu króluje drewno. Tym razem z dodatkowymi kolorami – bielą i czernią

Villa jest kameralna, co czyni ją spokojniejszą.
To zdecydowanie mój klimat. L
ubię takie miejsca.

Poza pokojami znajdziemy w tym miejscu również saunę i miejsce wypoczynkowe,
z którego i my skorzystaliśmy. Po intensywnym dniu odkrywania zakopiańskich uroków
to właśnie tutaj schodziłam i relaksowałam się.

Muszę przyznać, że mam ogromny sentyment do tej przestrzeni. Może też za sprawą sytuacji..

To właśnie z tego miejsca postanowiłam się podzielić naszym szczęściem.

Kończąc post, chciałabym pokazać wam jeszcze jedno zdjęcie.

Cały czas ten sam taras i uchwycony na nim krajobraz. Tylko gdzie jest śpiący rycerz?
Rycerza przykryła mgła… więc znikam i ja. 😀
Do następnego czadowego miejsca!