Mieszkania

Uniqe designer studio in the center! – Warszawa

Postępy prac nad mieszkaniem thymki – Agnieszki Tymińskiej śledziłam już na początku, kiedy to podłoga była zerwana i wszystko przykrywały kurz oraz pył. Stopniowo mieszkanie przeradzało się w coś naprawdę wartego uwagi, coś zdecydowanie pięknego.
Obserwowałam każdy krok Agi w projektowaniu tego gniazda.  Wiedziałam, skąd był każdy detal i z jaką determinacją sprowadzano go. Teraz po wielu trudnych tygodniach możemy zachwycać się i ze spokojem wynajmować te 35 m2 mieszkanie dzięki stronie airnbnb.

Minimalistyczna biała kuchnia odbiega od wielu polskich kuchni. Nie ma w niej kafli na ścianie ani zbyt wielu szafek. I właśnie o to chodziło autorce projektu – aby wzrok padał na detale,
a mianowicie: XIX wieczną, dużą ramę powieszoną nad kuchennym blatem, dwuskrzydłowe drzwi przesuwne, pochodzące ze starej hiszpańskiej kamienicy,
okrągły stół kupiony z drugiej ręki (jak większość mebli), który kiedyś stanowił element  wystroju jednego z warszawskich teatrów.

Część dzienną i jej centralny punkt wyróżnia odkryta przez właściciela stara ściana, która została ujęta w ramę ze sztukaterii , tworząc niejako oryginalny zagłówek dużego łóżka. Mój wzrok najbardziej przykuły: podłoga, którą pomalowano na biało, surowe w formie wąskie biurko-konsola kupione w NAP zestawiona z thonetowskim krzesłem oraz proste kinkiety wykonane przez firmę Lampaloft na wzór starych lampek podpatrzonych we wnętrzu ilustratorki Sary Bergman, które w pewnym stopniu było inspiracją podczas realizowania projektu, o czym wspomniała Agnieszka.

Motywem przewodnim są trzy kolory – biel, ciepłe odcienie drewna  i czerń, przy czym  ekspansywna biel w części dziennej i kuchni ustępuje miejsca głębokiej czerni w łazience.

Łazienka jest przeciwieństwem reszty mieszkania i myślę, że właśnie w tych kontrastach drzemie siła tych wnętrz. Mimo, iż łazienka jest niewielka, utrzymana została w ciemnych barwach. Duży wydruk na płótnie starego gotyckiego obrazu (autorstwa flamandzkiego malarza Petrusa Christusa)  stworzył mroczną, ponurą  całość. Muszę jednak przyznać, że pasuje on tutaj idealnie. Wbrew pozorom i standardowym myśleniu o czerni we wnętrzach, tutaj sprawiła, że miejsce stało się przytulne.

Najmocniej w tej łazience urzekły mnie stolik pod umywalkę z blatem z palonego drewna (palony tradycyjną japońską metodą konserwacji drewna – Shou Sugi Ban) wykonanego przez Piece of Wood oraz kinkiet nad umywalką, którym jest stara, warsztatowa lampa, celowo nieodnowiona, z zachowanym porcelanowym włącznikiem w kloszu.

Za sprawą wstawienia drzwi, mających oddzielić kuchnię od pokoju dziennego, mieszkanie sprawia wrażenie większego i doświetlonego. Wiedziałam, że biel zawsze obroni się w małych pomieszczeniach, ale nie przypuszczałam, że jest w stanie tak mocno wpłynąć na optyczne wrażenie wielkości i doświetlenie. To mieszkanie jest więc dowodem na to, że mała przestrzeń wcale nie musi być ciasna i nijaka. Poza tym trzeba przyznać, że Agnieszka idealnie połączyła wyszukane przez nią meble z tymi bardziej nowoczesnymi. Tworzą tutaj naprawdę spójną całość.

Styl wnętrza to odzwierciedlenie konsekwentnego od lat zamiłowania właścicieli do przedmiotów
z duszą, ograniczenia kolorystyki do trzech podstawowych barw, łączenia nowego ze starym
i eksponowania przedmiotów nadgryzionych zębem czasu.
Mieszkanie wyremontowane zgodnie
z pomysłem Agnieszki jest nietuzinkowe. Podziwiam jej talent i zaangażowanie w stworzenie czegoś naprawdę innego, nie tutejszego, a zarazem zachwycającego i z ogromnym wyczuciem stylu.

Link do mieszkania:
https://www.airbnb.pl/rooms/40233274?s=67&unique_share_id=f323dda1-d0d2-45f6-8e91-71b1d217d65c